Najnowsze komentarze
 
2016-01-15 11:42
kronos do wpisu:
Zagrożenie praworządności na Węgrzech pod lupą PE
Zadziwiająca mentalność tej większości posłów unii, w świetle faktów exodusu sił islamu do[...]
 
2015-05-15 09:08
TomKs1 do wpisu:
eCall: ratownik czy szpieg?
Taa... Lem by się nie powstydził... A Orwell wpadłby w zachwyt....
 
2015-03-27 22:42
habij do wpisu:
Równi i równiejsi w UE
Czy Stany Zjednoczone upadną jak Cesarstwo Rzymskie?[...]
 


O mnie
 
Poseł do Parlamentu Europejskiego. Wiceprzewodnicząca Komisji Prawnej, ponadto pracuje w Komisji Budżetowej i Komisji Petycji.
 


 
Z Brukseli
 




 Oceń wpis
   

7 października br. przez wiele europejskich stolic przeszły kurdyjskie manifestacje protestujące przeciw bierności społeczności międzynarodowej wobec dramatu, jaki ich rodacy przeżywają za sprawą ISIS. Także w Brukseli na placu Luksemburskim, przed budynkiem Parlamentu Europejskiego zgromadziło się kilka setek demonstrantów, których mogłam obserwować z okien mojego biura.

 

Legalna i pokojowa manifestacja niespodziewanie zmieniła jednak formę i siłą wkroczyła do Parlamentu kompletnie ignorując nasz skomplikowany system ochrony ( kamer, przepustek, elektronicznych bramek, prześwietlania bagaży itp.) skutecznie docierając do serca Parlamentu, czyli na łączące wszystkie nasze budynki - III piętro.

 

Nasza ochrona wyszkolona głównie w oglądaniu identyfikatorów nie była zdolna zatrzymać zdesperowanych intruzów, którzy nie mając złych zamiarów, po prostu chcieli zwrócić się bezpośrednio do posłów. Doszło do rękoczynów, polała się krew, parę osób zostało rannych. Strach pomyśleć, co by było gdyby zamiast Kurdów wpadli do nas np. uzbrojeni dżihadyści...?

 

Przewodniczący Parlamentu Martin Schulz spotkał się osobiście z reprezentantami manifestujących Kurdów zapewniając ich o poparciu PE oraz międzynarodowej koalicji przeciwko Państwu Islamskiemu. Ostatecznie demonstranci opuścili budynek PE w pokoju...

 

W przesłanym później oficjalnym komunikacie do posłów czytam, że parlamentarne służby bezpieczeństwa dołożą wszelkich starań by wyciągnąć konsekwencje z tego incydentu, a kwestią naszego bezpieczeństwa zajmie się specjalna grupa.

 

Nie był to bynajmniej pierwszy trudny do opanowania incydent w Parlamencie. O wcześniejszych napadach na banki, pocztę i stołówkę w Parlamencie piszę w moim e-booku (str. 205 rozdział "Jak napadać to najlepiej w Brukseli") do ściągnięcia bezpłatnie na: www.lgeringer.pl tutaj

Z pozdrowieniami z Parlamentu Europejskiego

Lidia Geringer de Oedenberg

2014-10-14 12:25
Z Brukseli parlament europejski, unia europejska, Kurdowie Komentarze (0)

Komentarze