Najnowsze komentarze
 
2016-01-15 11:42
kronos do wpisu:
Zagrożenie praworządności na Węgrzech pod lupą PE
Zadziwiająca mentalność tej większości posłów unii, w świetle faktów exodusu sił islamu do[...]
 
2015-05-15 09:08
TomKs1 do wpisu:
eCall: ratownik czy szpieg?
Taa... Lem by się nie powstydził... A Orwell wpadłby w zachwyt....
 
2015-03-27 22:42
habij do wpisu:
Równi i równiejsi w UE
Czy Stany Zjednoczone upadną jak Cesarstwo Rzymskie?[...]
 


O mnie
 
Poseł do Parlamentu Europejskiego. Wiceprzewodnicząca Komisji Prawnej, ponadto pracuje w Komisji Budżetowej i Komisji Petycji.
 


 
Z Brukseli
 




 Oceń wpis
   

Naszą innowacyjność dostrzegł niedawno tygodnik NewEurope*. Od stycznia przyszłego roku rusza w Polsce nowy system ostrzegania o zagrożeniach “pogodowych”. Pierwszy tego typu system na świecie.

Jak będzie działać?

W razie zagrożenia mieszkańcy Polski będą mogli zobaczyć na ekranach swoich telewizorów pasek informacyjny z komunikatem o nagłych zmianach pogodowych w ich rejonie jak np. obfitych opadach powodujących powodzie, gwałtownych burzach, wichurach, tornadach i innych zagrożeniach naturalnych.

Komunikaty te będą pojawiać we wszystkich kanałach telewizyjnych i darmowych aplikacjach telefonicznych, z funkcją wysyłania wiadomości SMS w momentach zagrożenia. 

Ten unikatowy system zmniejszający ryzyko utraty życia, bądź zdrowia obywateli, ma nam zagwarantować bezpieczeństwo i umożliwić odpowiednio wczesne zabezpieczenie mienia.

Kolejnym krokiem ma być wyświetlanie alertu nawet, gdy telewizor jest wyłączony. W niedalekiej przyszłości informacje o zagrożeniu mają zawierać także plany ewakuacyjne, mapy terenów zagrożonych i filmy instruktażowe jak postępować w sytuacjach kryzysowych. 

Miejmy nadzieję, że tragedie rodzin tracących dobytki swojego życia nie będą się już powtarzać, a koszty usuwania skutków klęsk żywiołowych będą znacznie mniejsze. Wyznaczając nowe trendy w ochronie społeczeństwa - czekamy teraz na naśladowców na całym świecie.

 

Z pozdrowieniami z Parlamentu Europejskiego

Lidia Geringer de Oedenberg

 

*http://floodlist.com/europe/rso-polands-tv-flood-warning-system

http://www.un-spider.org/news-and-events/news/new-regional-warning-system-serve-poland

  

2014-12-10 13:54
Z Brukseli polityka, parlament europejski, komisja europejska, System ostrzegania Komentarze (0)
 Oceń wpis
   

Wbrew temu, co się często słyszy - dla wielu eurodeputowanych nasza Izba jest poczekalnią do krajowej władzy, a nie domem spokojnej starości. Choć "byłych" wielkich nie brakuje.

 

W nowym składzie Parlamentu Europejskiego mamy sporo bardzo znanych (w swoich krajach) postaci, przykładowo byłych premierów:

 

 - Alojz Peterle (Słowenia, 1990-1992)

- Guy Verhofstadt (Belgia,1999- 2008)

- Jerzy Buzek (Polska, 1997-2001)

- Anneli Jäätteenmäki (Finlandia, 2003)

- Theodor Stolojan (Rumunia, 1991-1992)

 

Byłych komisarzy:

 

- Olli Rehn (Finlandia)

- Antonio Tajani (Włochy)

- Danuta Hübner (Polska)

- Janusz Lewandowski (Polska)

- Louis Michel (Belgia)

- Viviane Reding (Luksemburg)

 

Wielu byłych ministrów, wśród nich np. Cecile Kyenge, byłą minister ds. migracji w rządzie Enrico Letty, pierwszą czarnoskórą minister w historii Włoch.

 

Są też członkowie rodzin o znanych nazwiskach:

 

- Daciana Sârbu - żona premiera Rumunii, Victora Ponty

- Anna Maria Corazza Bildt - żona szwedzkiego ministra spraw zagranicznych Carla Bildta

- Jarosław Wałęsa - syn naszego byłego prezydenta

- Alessandra Mussolini - wnuczka faszystowskiego dyktatora i siostrzenica Sophii Loren.

 

Jest też bardzo wielu znanych dziennikarzy, muzyków, sportowców, prezenterów telewizyjnych i modelek.

 

Najstarszym posłem obecnie jest 92- letni Manolis Geizos, uznawany w Grecji za największą żyjącą postać greckiego ruchu oporu. Najmłodszym deputowanym jest 26-letni Anders Primdahl Vistisen z Danii, który jednakże jest 5 lat starszy od dotychczasowej rekordzistki z 1999 r. 21- latki Ilke Schröder.

 

W Parlamencie Europejskim, o czym mało kto wie - zasiadali w przeszłości np. Valéry Giscard d'Estaing (jako były prezydent w latach 1989-1993), czy niemiecki były kanclerz Willy Brandt (wybrany na lata 1979-1983).

Przed objęciem najwyższych funkcji byli w Europarlamencie np. obecny prezydent Francji - Francois Holland, premier Danii - Helle Thorning-Schmidt, premier Grecji - Antonis Samaras, prezydent Estonii -Toomas Hendrik Ilves czy prezydent Słowenii - Borut Pahor.

 

Wiatr historii wieje na parlamentarnych korytarzach nieustannie, a wraz ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi w poszczególnych krajach - niektórzy wręcz uciekają przed przeciągiem.

 

Do tej pory, 6 miesięcy po majowych wyborach już wymieniono z różnych przyczyn aż 13 posłów...

 

Zobaczymy, kto będzie następny.

 

Z pozdrowieniami z Parlamentu Europejskiego

Lidia Geringer de Oedenberg

 

 

2014-11-27 15:03
Z Brukseli polityka, parlament europejski, komisja europejska Komentarze (0)
 Oceń wpis
   

Co łączy prezydenta Francji, Węgier, Estonii i Słowenii? Premiera Belgii, Łotwy, Grecji i premier Danii? Wszyscy byli europosłami, co obala mit o Parlamencie Europejskim - jako miejscu politycznych emerytów. Wbrew temu, co się często słyszy - dla wielu eurodeputowanych nasza Izba jest poczekalnią do krajowej władzy, a nie domem spokojnej starości.

Ponad połowę składu Parlamentu Europejskiego stanowią posłowie wybrani po raz kolejny. Niektórzy nawet po raz 5 czy 6! Rekordziści zasiadają w Parlamencie od 30 lat! Przykładem może być choćby Hans-Gert Poettering, były przewodniczący PE (2009-2012), który został wybrany w pierwszych bezpośrednich wyborach do PE w 1979 r. 

Jaki był wtedy Parlament Europejski?
Jak wspominają najstarsi stażem – Parlamentowi, jako ciału doradczemu brakowało w tych czasach nie tylko władzy, ale i np. biur dla posłów. Z czasem udostępniono namiastkę miejsc pracy - wspólny pokój dla sześciu posłów, potem w jednym biurze pracowało trzech deputowanych i dopiero, gdy zbudowano budynki w Strasburgu - każdy poseł otrzymał osobną przestrzeń do własnej dyspozycji. 

Głosowania imienne niegdyś zabierały mnóstwo czasu. Nie było elektronicznych maszynek, więc oddanie i policzenie głosów “na piechotę” mogło trwać nawet do półtorej godziny. Gdy trzeba było przeprowadzić np. 5 głosowań - zajmowało to prawie cały dzień. 

W czasach, gdy Parlament mógł tylko wyrażać swoje opinie, które niekoniecznie musiały być brane przez Radę (szefów państw członkowskich) pod uwagę, ale które wg procedury musiały powstać – Parlament stosował względem Rady specjalne instrumenty nacisku - posłowie zwlekali z opracowywaniem wymaganych opinii - przez co Rada nie mogła przyjąć dokumentu legislacyjnego i była zmuszona zacząć z Parlamentem negocjować, a przy okazji gdzieś ustąpić. 

Metoda działała i z czasem zaczęto także uwzględniać zdanie Parlamentu, a w Traktacie z Maastricht zaproponowano nawet zapis o możliwości "w niektórych kwestiach" współdecydowania Rady wraz z Parlamentem. 

Dzisiaj PE ma realny wpływ na wszystkie wspólnotowe akty legislacyjne, co zapewnił mu Traktat Lizboński, zrównując PE w swych kompetencjach legislacyjnych z Radą. 

Europosłowie, by być efektywnymi - obecnie muszą być ekspertami w konkretnych dziedzinach, np. członkowie Komisji Rynku Wewnętrznego zatwierdzają techniczne normy dla rożnych produktów, Komisja Ochrony Środowiska zajmuje się normami emisji spalin czy standardami chemicznymi dla produktów dozwolonych w UE, Komisja Budżetowa bardzo skomplikowanymi procedurami balansującymi wspólnotowe zobowiązania i wydatki itp. 

Kiedyś traktowano pracę w Europarlamencie, jako wygodną “emeryturę” dla zasłużonych polityków-weteranów. Dzisiaj bardzo często o miejsca w PE walczą najbardziej popularni i aktywni krajowi politycy. 

Parlament znacznie się odmłodził. W ostatnich latach ogromna rzesza doskonale wykształconych młodych ludzi, z międzynarodowym doświadczeniem zasiliła ławy PE. Dla nich to nie jest spokojny koniec politycznej kariery, ale przedsionek czy wręcz trampolina do nowych europejskich stanowisk. Wiele naszych koleżanek czy kolegów zostało w ostatniej dekadzie ministrami praktycznie we wszystkich krajach (w polskim rządzie – Rafał Trzaskowski, Lena Kolarska-Bobińska), premierami (w Belgii, Danii, Słowenii, czy Łotwie) czy prezydentami (we Francji, na Węgrzech, w Estonii i Słowenii). 

Zobaczymy, kto z nowego składu PE awansuje na polityczne szczyty.... 

Z pozdrowieniami z Parlamentu Europejskiego 
Lidia Geringer de Oedenberg

2014-04-01 20:05
Z Brukseli polityka, parlament europejski, kariera Komentarze (2)