Najnowsze komentarze
 
2014-08-17 14:27
tatar001 do wpisu:
Wydatki byłej partnerki prezydenta François Holland 'a
Jak widać nie tylko w Polsce pieniądze podatników są wyrzucane w błoto...
 
2014-07-22 22:39
arturiuosoo do wpisu:
9 miesięcy więzienia za "małpę"
http://wpolityce.pl/historia/206144-w-sluzbie-stalina-piotr-gontarczyk-na-70-rocznice-powstania[...]
 
2014-07-20 18:53
artur__ do wpisu:
9 miesięcy więzienia za "małpę"
Nie rozumiem kto został znieważony w wyniku tego godnego potępienia żartu, murzynka, czy małpa?
 


O mnie
 
Od 2004 r. Poseł do Parlamentu Europejskiego, wiceprzewodnicząca Komisji Prawnej. W wolnych chwilach gra na fortepianie.
 


 
Z Brukseli
 




 Oceń wpis
   

Według ostatnich sondaży dokonanych we wszystkich państwach członkowskich - w zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego największa dotychczas grupa polityczna Chadeków i Ludowców może stracić nawet 50 posłów. Liberałowie z centrum mogą oddać ponad połowę swego składu. Wybory może wygrać kilkoma głosami centrolewica, dotychczas druga co do wielkości - co mnie, jako europosłankę z tejże grupy politycznej - powinno cieszyć, ale... prawdziwym zwycięzcą mogą okazać się antyunijni wojownicy, zasiadający obecnie w ławach niezrzeszonych, na ekstremie prawicowej - których może zasilić ponad 70 nowych szabel. Dodawszy do tego wyniku dotychczasowych eurosceptyków może z tego wyrosnąć trzecia lub nawet druga siła w Parlamencie*.

Co to oznacza?

Zgrzyty w trybach Unii i ostre hamowanie. Jeśli prognozy się sprawdzą, mogą wystąpić trudności z przegłosowaniem np. budżetu, do czego potrzebna jest tzw. większość kwalifikowana. Możemy mieć podobną do amerykańskiej sytuację totalnej blokady środków zafundowaną przez europejski odpowiednik Tea Party.

Biorąc po uwagę prognozy wyborcze w Polsce większość sondaży zwiastuje zwycięstwo eurosceptycznego PiSu, dzisiaj zasiadającego w PE obok pragnących opuścić Unię Brytyjczyków...

Niepokoi mnie taka przyszłość. Naprawdę nie chcemy korzystać z funduszy i szans jakie obecnie są w naszym zasięgu, nie chcemy już nowych dróg, ani dopłat dla rolników? Brak budżetu do tego doprowadzi.

Obecnie w Parlamencie mamy porozumienie centrolewicy S&D i centroprawicy EPP, wsparte przez Liberałów ALDE, to gwarantuje stabilność integracji, do lipca br.

Co będzie potem zależy też od Ciebie Wyborco.
Obyśmy nie zostali " ino" ze sznurem....

Z pozdrowieniami z Parlamentu Europejskiego

Lidia Geringer de Oedenberg

* Bardzo ciekawej analizy na podstawię danych zebranych przez serwis electionista.com* dokonało Centrum Analityczne – Polityka Insight**. Polecam.

2014-02-03 08:15
Z Brukseli wybory do Parlamentu Europejskiego Komentarze (1)
 Oceń wpis
   

Dziwi mnie sytuacja, w której wszyscy oburzając się opóźnieniami pociągów, szukają winnych polityków, posądzają kolej, infrastrukturę czy nawet... klimat. We Francji czy Hiszpanii - Premier nie tłumaczy się z kłopotów z płynnością przejazdów na kolei, gdyż to przewoźnik przeprasza i wypłaca pasażerom odszkodowania. Obliguje go do tego unijne prawo, które obowiązuje także w Polsce!

Powyższe roszczenie przysługuje pasażerom na mocy Rozporządzenia (WE) nr 1371/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 października 2007 r. o ile oczywiście opóźnienie w podróży, nie wynika z naszej winy :-)
Najpierw przewoźnik ma obowiązek poinformowania pasażerów dlaczego pociąg jest opóźniony lub odwołany. Nie może dochodzić do sytuacji, gdy podróżni czekając na swój pociąg z poirytowaniem patrzą na zmieniające się liczby informujące o rosnącym opóźnieniu z niewiadomych przyczyn.

 Potem wachlarz możliwości roszczeniowych otwiera się przy opóźnieniach powyżej 1 godz. i wtedy:
- mamy prawo żądać zwrotu kosztu całego biletu,
- domagać się bilety na inną, alternatywną trasę lub nowego biletu na podróż powrotną do miejsca początkowego naszej podróży - jeśli kontynuacja podróży nie ma już dla nas sensu.


Przewoźnik musi również zagwarantować pasażerom ciepłe napoje i posiłek - adekwatnie do czasu opóźnienia pociągu, a w niektórych przypadkach także nocleg.
Nawet, gdy zdecydujemy się kontynuować naszą podróż, tym samym opóźnionym pociągiem lub alternatywną trasą, nadal przysługuje nam prawo do odszkodowania. Jest to ¼ ceny biletu przy opóźnieniu od 1 do 2 godz. oraz ½ ceny przy opóźnieniu powyżej 2 h.Musimy jedynie zachować pierwotnie zakupiony bilet, który jest podstawowym dowodem do dochodzenia późniejszych roszczeń.


Jeszcze niedawno przewoźnicy bronili się przed powyższymi przepisami - powołując się na "siłę wyższą" twierdzili, że jeśli nie mają wpływu na zaistniałą sytuację np. pogodową - to nie można na nich nałożyć obowiązku wypłaty odszkodowania. Tę argumentację jednoznacznie obalił Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Od działania siły wyższej przewoźnik powinien się ubezpieczać.

Istnieje jednak jeden poważny mankament powyższych przepisów, dający każdemu państwu członkowskiemu możliwość wyłączenia pewnych kategorii połączeń z obowiązków odszkodowawczych.


Polska skorzystała z tej furtki i “umyła ręce” od stosowania prawa do przejazdów podmiejskich, miejskich i regionalnych. Przepisy dotyczące opóźnień i odwołanych połączeń w naszym kraju stosuje się tylko do połączeń: Intercity, Eurocity i Euronight. Taka sytuacja utrzyma się do końca 2014 roku.

Inną poważną barierą, jest zwykły brak wiedzy pasażerów o swoich podstawowych prawach. W porównaniu z pasażerami z Niemiec, Francji czy Belgii - Polacy składają zażalenia rekordowo rzadko i nie chodzi tu tylko o transport kolejowy, ale również lotniczy, gdzie odszkodowania mogą iść w tysiące euro.

Bezkarność opóźnień w połączeniach regionalnych w Polsce zakończy się jednak wraz z 2014 rokiem i przewoźnicy nie będą mogli już uciec od odpowiedzialności materialnej wobec pasażerów. 

Będzie mniej kabaretowych tematów w mediach...

Z pozdrowieniami z Parlamentu Europejskiego,
Lidia Geringer de Oedenberg

Regulacje dotyczące pociągów:
http://europa.eu/youreurope/citizens/travel/passenger-rights/rail/index_pl.htm
samolotów:
http://europa.eu/youreurope/citizens/travel/passenger-rights/air/index_pl.htm

2014-01-30 14:27
Z Brukseli unia europejska, odszkodowania, transport Komentarze (1)
 Oceń wpis
   

Historia greckich stosunków z Europą zaczęła się od porwania niewinnej księżniczki przez ich Boga -Zeusa. Przybrawszy postać byka (dziś symbolu giełdy) uwiódł dziewiczą Europę - bezkarnie. Ten numer udało się Grekom powtórzyć także przy wchodzeniu do strefy euro, gdy kreatywnie stworzone analizy wykazywały, iż kraj ten spełnia restrykcyjne warunki z Maastricht (m.in mały dług publiczny, rozsądny deficyt, niska inflacja) i nadaje się do tego eksperymentalnego projektu.

Szydło wyszło z worka dopiero po paru latach, tym niemniej bogowie najwyraźniej dalej czuwający nad tą krainą, nie dali Grecji upaść, co więcej uchronili nawet młodą walutę. Faktem jest, że dzisiejsi "bogowie" już nie siedzą na Olimpie, ale w znienawidzonej przez Greków Trojce (EBC, MFW i KE) i nie są seksowni jak Zeus.

Kraj na zaciśniętym do bólu pasie oszczędnościowym, z trudem dźwigający się po nokaucie kryzysowym - właśnie przejął stery Unii. To już piąta grecka Prezydencja w Radzie UE.

Były europoseł, nasz niegdysiejszy kolega a obecny Premier Grecji - Antonis Samaras przedstawił nam dzisiaj (15.01.14) program ich Prezydencji. Priorytety skupiają się na: zatrudnieniu, polityce spójności społecznej i gospodarczej oraz reformach strukturalnych, dalszej integracji UE, unii bankowej, sprawy zewnętrznych ( łącznie z dalszym rozszerzeniem UE) oraz polityce morskiej.

Nie będzie to łatwa prezydencja także ze względu na wewnętrzną sytuację tego kraju, przeciętny Grek, który utracił 37% swojego uposażenia w porównaniu z 2007 r. za stan ten... wini Unię.

Na razie jednak europlany Grecji wyglądają optymistycznie, a na szepty Kassandry zatykamy uszy.

Z pozdrowieniami z Parlamentu Europejskiego
Lidia Geringer de Oedenberg

2014-01-16 08:13
Z Brukseli unia europejska, grecja Komentarze (1)
 Oceń wpis
   

Europejski Panel Kontroli i Oceny* - nadzorujący przygotowania Rygi na Łotwie i Umeå w Szwecji, jako wyraz uznania dla jakości stworzonych przez nie projektów - rok przed ich inauguracją zaproponował, aby Komisja Europejska przyznała tym miastom nagrodę im. Meliny Mercouri, każdemu po 1,5 mln euro. Miło poczytać. Tenże Panel Wrocławowi jako ESK 2016 na razie tylko pogroził palcem**, poddając w wątpliwość przyznanie wspomnianej nagrody...

Projekt Europejskiej Stolicy Kultury rozwija się od ponad 25 lat, ciesząc się ogromnym zainteresowaniem i przynosząc coraz większe efekty.
Tytuł ESK stał się wyjątkową okazją do wykorzystania zasobów kulturalnych europejskich miast i wsparcia ich długoterminowego rozwoju. Sprzyja turystyce, tworzeniu miejsc pracy i ... rewitalizacji. Na rok 2014 Ryga i Umeå stają się Europejskimi Stolicami Kultury.
17 stycznia br. rusza program w łotewskiej stolicy, 31 stycznia w szwedzkim Umeå.

W promocję w obu miast włączyła się Komisarz ds. edukacji, kultury, wielojęzyczności i młodzieży - Androulla Vassiliou : „Ceremonie otwarcia będą początkiem niesamowitego roku wydarzeń kulturalnych, skierowanych nie tylko do mieszkańców tych miast i otaczających ich regionów, ale przede wszystkim dla tych, którzy przyjadą z daleka".

Ryga na początek szykuje megawystawę o bałtyckim bursztynie i znaczeniu Pierwszej Wojny Światowej ... dla kultury. Imprezy będą odbywały się praktycznie wszędzie, od muzeów po kawiarnie.

Otwarcie w Umeå skupi się wokół rzeki Ume, w której niczym w lustrze będzie przeglądał się festiwal świateł, dźwięków i ruchu, zaś centrum zamieni się w wioskę pradawnego skandynawskiego ludu Sami.

Z pozdrowieniami z Parlamentu Europejskiego
Lidia Geringer de Oedenberg

*Europejski Panel Kontroli i Oceny:

W jego skład wchodzi siedmioro członków nominowanych przez instytucje europejskie. Są to:
- mianowani przez Komisję Europejską: Manfred Gaulhofer (Austria), dyrektor generalny Graz 2003, który zrealizował liczne projekty europejskie; Sir Jeremy Isaacs (Wielka Brytania), producent telewizyjny i były dyrektor Royal Opera House, Covent Garden;
- mianowani przez Radę: Anu Kivilo (Estonia), dyrektor zarządzający międzynarodowego centrum Arvo Pärt; Norbert Riedl (Austria), dyrektor Departamentu ds. Kultury w austriackim Federalnym Ministerstwie Edukacji, Sztuki i Kultury;
- mianowani przez Parlament Europejski: Steve Green (UK), badacz w zakresie polityki kulturalnej; Jordi Pardo (Hiszpania), odpowiedzialny za realizację projektów w dziedzinie kultury międzynarodowej;
- mianowana przez Komitet Regionów: Elisabeth Vitouch (Austria), członkini Komisji Kultury Komitetu Regionów oraz rady miejskiej w Austrii.

** O sprawie pisałam: http://lidiageringer.bblog.pl/wpis,europejska;stolica;kultury;2016;-;widmo;kleski,145561.html

2014-01-14 15:08
Z Brukseli Europejska Stolica Kultury 2016, Ryga, Umea Komentarze (1)
 Oceń wpis
   

Ukazał się niepokojący raport Panelu Monitorującego w sprawie przygotowań Wrocławia do Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Z dokumentu wynika, że Wrocławiowi grozi całkowita porażka w realizacji tego projektu. Co więcej, jak piszą członkowie grupy monitorującej wysłanej przez Komisję Europejską, będzie to postrzegane jako porażka całej Polski.

Najwięcej zastrzeżeń budzi brak zabezpieczenia finansowania projektu i silnej dyrekcji artystycznej gwarantującej realizację programu.
Zalecenia pokontrolne brzmią bardzo poważnie, ich realizację sprawdzą następnie na miejscu specjalni "wysłannicy".
Poniżej wyjątek z raportu kontrolnego:

"The Panel would like to voice its growing concerns regarding the funding of the event. Only 37 % of the funds – corresponding to City's contribution – have been secured so far although the time left until 2016 is now getting rather short.
It is worrisome that neither the National Government nor the Region has committed their respective part of the funding yet.

The most significant financial contribution in the overall project budget after the support from the City is due from the national government. The Panel noted that it required a long-term Government programme on the basis on an inter-ministerial agreement. Despite the complexity of the process, the Panel urges Wrocław 2016 to continue their efforts to get a firm commitment from the national government as quickly as possible. The next few months is the time when Wrocław 2016 should be making decisions on the artistic programming and uncertainty over financing will seriously jeopardize the timely organisation of the title year. To that extent, the Panel would like to make it clear that Wrocław failure to deliver would be seen as a failure for Poland as a whole.

The Panel welcomes the statement made by the delegation that an artistic director would be appointed by the end of this year. The Panel reiterated that the concept of "spaces for beauty" – which is at the heart of the initial artistic programme – is very complex and challenging from an intellectual point of view. It requires strong artistic guidance so as not to be misused for ideological ends. The Panel continues to insist on the need for a strong artistic leadership to ensure that the original concept presented in the bid is implemented in accordance with the application.

The detailed planning for the title year is approaching and tough choices will have to be made. Frustration among cultural players – including among the nine curators – will have to be handled properly so it is critically important to have an artistic director in a position to coordinate the work and take final decisions on programme content. It would also be extremely important to strengthen the management structure of the Foundation so that it can further make the case for Wrocław 2016 at national as well as international levels. In this respect, the Panel remains unclear about the role of the Impart 2016 Festival Office in Warsaw and its relationship with the Foundation".
...
"Considering the importance of the issues raised above, the Panel asks to be updated in a short report by the end of March 2014 on the following aspects:

• amount of money, and sources, secured to cover operating expenditure;
•impact of the updated budget in terms of artistic programme;
• information on the appointment of an artistic director and changes in the organisational chart;
• further information regarding the governance relationship between the Foundation and the office in Warsaw and the consequences in terms of projects funded and cash flow;
• an update on the specific objectives being used for evaluation and the initial ex-ante position;
• initiatives to reach out to, and integrate into the programme, minorities in Wroclaw.

This report (no more than 6 pages) should be sent to the European Commission, which will forward it to the Panel members. Depending on the analysis of this update, the Panel may send one of its members for another on-the-spot visit, along with an official from the European Commission".

Cały raport:
http://ec.europa.eu/culture/our-programmes-and-actions/doc/ecoc/1monitoring-report-dss-wroclaw-2013.pdf
więcej o ESK:
http://ec.europa.eu/culture/our-programmes-and-actions/capitals/future-capitals_en.htm.

2014-01-07 18:13
Z Brukseli wrocław, Europejska Stolica Kultury 2016 Komentarze (1)
 Oceń wpis
   

Podczas gdy Komisja Europejska pieczołowicie wałkuje szczegóły przełomowej w stosunkach transatlantyckich umowy (obecnie w nieco zwolnionym tempie spowodowanym wyciekiem o wszechobecnych podsłuchach NSA) - europarlamentarzyści zastanawiają się, do czego naprawdę się zobowiążemy przyjmując kontrowersyjne zobowiązania. Najwięcej wątpliwości budzi mechanizm znany jako "investor-state dispute settlement “ (ISDS), czyli przepis zawarty w międzynarodowych traktatach handlowych, dający inwestorowi prawo do wszczęcia postępowania przeciwko państwu, na terenie którego prowadzi interesy.

Polecam niezwykle ciekawy artykuł z “The Guardian"* o konsekwencjach podobnych traktatów, na który dość nerwowo (18.12.13) na łamach tegoż - zareagował Komisarz Karel de Gucht, główny zwolennik słynnej umowy ACTA.

Jak ISDS wykorzystuje się w praktyce? Przykłady:

W czasie kryzysu finansowego, w odpowiedzi na protesty obywateli Argentyna zdecydowała się na zamrożenie opłat za energię i wodę. Międzynarodowe korporacje, które straciły w ten sposób przyszłe zyski pozwały rząd argentyński, w efekcie “przestępstwo” kosztowało kraj ponad miliard dolarów odszkodowania.

W Salwadorze lokalne społeczności przekonały rząd do odmowy wydania zgody na uruchomienie wielkiej kopalni złota, która groziła zanieczyszczeniem wody. Kanadyjska firma zaangażowana w inwestycję pozwała Salwador - za utratę przewidywanych zysków. Kara: 315 mln dolarów.

Kanadyjskie sądy unieważniły dwa patenty należące do amerykańskiej firmy farmaceutycznej Eli Lilly uznając, że nie przedstawiła ona wystarczającej dokumentacji. Obecnie Eli Lilly pozywa rząd kanadyjski , żąda zmiany prawa patentowego w tym kraju i 500 mln dolarów kary.

Australijski parlament po burzliwych debatach przyjął regulację, iż papierosy w ich kraju będą sprzedawane w zestandaryzowanych jednakowych opakowaniach, opatrzonych jedynie szokującymi ostrzeżeniami zdrowotnymi. Mimo, że ustawę zatwierdził tamtejszy Sąd Najwyższy, niezadowolona z obrotu spraw firma tytoniowa Philip Morris zaskarżyła wyrok, w oparciu o umowę handlową zawartą przez Australię z Hongkongiem z powodu złamania prawa ... własności intelektualnej na pudełkach papierosów w kwestii ich design'u i znaku towarowego. Kary pójdą w setki milionów dolarów.

Mechanizm ISDS jest stosowany w przypadku, gdy druga (państwowa) strona naruszyła zasady określone w umowie międzynarodowej np. przejmując inwestycję, czy ustalając nowe przepisy, które sprawiają, że np. towar wyprodukowany w fabryce należącej do inwestora - staje się mniej wartościowy czy wręcz nielegalny, wtedy strona pokrzywdzona może skorzystać z ochrony ISDS ** przed trybunałem arbitrażowym.

Sęk w tym, że istnieje wiele wątpliwości związanych z powyższym międzynarodowym arbitrażem. Przesłuchania są objęte tajemnicą, sędziami są prawnicy, z których wielu pracuje w zainteresowanych sprawą korporacjach. Obywatele, których w efekcie dotyczą konsekwencje konfliktów, nie mogą się bronić i nie mają prawa do odwołania.

Dlaczego suwerenne państwa godzą się na arbitraż inwestycyjny? Kilku osobom prywatnym powierzają niezwykle szerokie uprawnienia do prowadzenia dochodzenia, bez żadnych ograniczeń czy procedury apelacyjnej? Czy mamy do czynienia ze sprywatyzowanym systemem sprawiedliwości dla globalnych korporacji?

Jeden z kanadyjskich urzędników państwowych cytowany przez “The Guardien” odnosząc się do zapisów Północnoamerykańskiego Układu Wolnego Handlu (NAFTA) powiedział : „Widziałem pisma od amerykańskich firm prawniczych dotyczące prawie wszystkich rozporządzeń związanych z ochroną środowiska w ostatnich 5 latach. Prawie wszystkie inicjatywy zostały w ten sposób zablokowane. W takich warunkach demokracja nie ma warunków do działania”.

Umowa o Wolnym Handlu EU-USA poza szeroko propagowanymi zyskami umożliwiłaby amerykańskim korporacjom skarżenie europejskich państw, które starałyby się ... chronić swoich obywateli. Niejawny zespół prawników mógłby lekceważyć wolę narodowych parlamentów, obchodząc w ten sposób naszą ochronę prawną.

Jak wygląda ISDS w umowie o wolnym handlu UE-USA?

Komisja Europejska negocjująca obecnie umowę nie widzi zagrożeń, jakie niesie reguła “investor-state dispute settlement” i zamierza ją uwzględnić w dokumencie, ponieważ sądy krajowe mogą nie zapewnić korporacjom wystarczającej ochrony, gdyż... „bywają stronnicze”.

ISDS będzie mogła być wykorzystywana w UE np. do uniemożliwienia wszelkich prób uregulowania banków, ograniczenia ekspansji firm energetycznych, czy racjonalnej i ostrożnej polityki względem paliw kopalnych.

Komisja Europejska i państwa członkowskie UE są jednak przekonane, że ISDS jest ważnym narzędziem do ochrony inwestorów z UE za granicą. A jak będzie z ochroną amerykańskich interesów na naszym rynku? No cóż - tu następuje odpowiedź o ... co najwyżej odszkodowaniach.

Indywidualnie państwa członkowskie UE podpisały już ok. 1400 tego typu międzynarodowych umów. Osiem państw członkowskich ma także umowy inwestycyjne ze Stanami Zjednoczonymi. Teraz cała Wspólnota usiłuje się dostosować do standardów jednolitego traktatu o wolnym handlu z USA***.

Komisarz De Gucht zapewnia : "Będziemy eliminować wszelkie konflikty interesów - a arbitrzy, którzy będą decydować w sprawach UE będą musieli być poza wszelkim podejrzeniem". Odnotowuje jednocześnie, że “niektórzy inwestorzy mogą się już się czuć niepewnie, gdy Niemcy deklarują rezygnację z zasilania atomowego, ale nie przesadzajmy...”

Umowa ma ogromny potencjał, jej wartość szacuje się na ponad 120 mld euro rocznie dla Europy.To tyle, co obecny roczny wspólnotowy budżet...****

Z pozdrowieniami z Parlamentu Europejskiego

Lidia Geringer de Oedenberg

* http://www.theguardian.com/commentisfree/2013/nov/04/us-trade-deal-full-frontal-assault-on-democracy
http://www.theguardian.com/commentisfree/2013/dec/18/wrong-george-monbiot-nothing-secret-eu-trade-deal
** Wiecej o ISDS http://trade.ec.europa.eu/doclib/docs/2013/october/tradoc_151791.pdf
*** Więcej o FTA http://ec.europa.eu/trade/policy/in-focus/ttip/questions-and-answers/
*****Badanie dostępne jest: http://trade.ec.europa.eu/doclib/docs/2013/march/tradoc_150737.pdf

2013-12-19 17:02
Z Brukseli unia europejska, stany zjednoczone, kryzys Komentarze (2)
 Oceń wpis
   

To idea organizacji „Adults for Adults, Citizens Against Patronizing Politics” – walczącej z protekcjonizmem polityków, którzy przykładowo przy pomocy drastycznych obrazków umieszczanych na pudełkach chcą oduczać ludzi palenia. Ponieważ papierosy może kupować tylko dorosły, więc wie, na co się naraża. To w wielkim skrócie treść ich przesłania, jakie otrzymałam przy okazji debaty nad kontrowersyjną dyrektywą tytoniową. Pod listem podpisało się 30 intelektualistów: filozofów, socjologów, psychologów, artystów i dziennikarzy z różnych krajów UE. Trudno się z nimi nie zgodzić, szczególnie mnie jako przeciwniczce tej nowej unijnej „naciąganej” przez lobbystów regulacji*.

Poniżej przytaczam fragmenty listu, zachęcając do dyskusji:

„Jeśli parlamentarzyści będą traktowali odpowiedzialne osoby dorosłe jak dzieci, które należy zapoznawać z ostrzeżeniami zdrowotnymi, w jakimś momencie w przyszłości może się okazać, że ludzie ci zaczną zachowywać się jak dzieci. Czy naprawdę do tego dążymy? Czy parlamentarzyści woleliby nieśmiałych, posłusznych i służalczych poddanych, czy też autonomicznych obywateli?(…) Protekcjonalne traktowanie osób dorosłych przez polityków może mieć niebezpieczne i niszczące konsekwencje...”

Traktowanie dorosłych obywateli Europy jako nierozgarniętych podważa też zasadność procesu demokratycznego, gdyż, podążając za tą logiką, wyborcami byłyby osoby niekompetentne prawnie.

Ponadto jeśli będzie się używać – jako argumentu ZA ostrzeżeniami – ogromnych kosztów leczenia chorych palaczy – „społeczeństwo może zacząć ich postrzegać, jako obciążenie, którego należy się pozbyć (…). To niebezpieczna gra, której doświadczaliśmy już w ubiegłym wieku”.

„Żądamy zaprzestania zwracania uwagi obywateli na rzeczy oczywiste. Prosimy, by okazywać obywatelom szacunek, na który zasługują jako pełne godności odpowiedzialne osoby dorosłe”. Podpisał

Prof. Dr. Robert Pfaller

Adults For Adults Citizens Against Patronizing Politics

www.adultsforadults.eu

W ramach ich kampanii funkcjonuje butelka z winem, na etykiecie której jest zdjęcie toczonej rakiem wątroby i napis picie zabija... Chcielibyście (dorośli) postawić taki trunek na stole?

Lidia Geringer de Oedenberg

*O sprawie pisałam już wcześniej wielokrotnie

http://2009.salon24.pl/539406,tytoniowa-zadymka-w-europarlamencie

 

2013-12-12 14:25
Z Brukseli unia europejska, wolność, alkohol, etykiety Komentarze (2)
 Oceń wpis
   

W UE mieszka ok. 10 mln Romów. To więcej niż łączna liczba obywateli Słowenii, Litwy, Łotwy, Estonii, Malty i Luksemburga. Gdyby Romowie żyli we własnym kraju, byłby to 10. najludniejszy kraj w UE - z populacją większą niż Belgia, Grecja, Węgry, Szwecja, Finlandia, Dania i Bułgaria. Byłby też najbiedniejszy. Jako państwo UE mieliby prawo do wyboru ponad 20 europosłów oraz możliwość zarządzania miliardami euro z funduszy unijnych na swój rozwój społeczny i gospodarczy, mieliby prawo weta w takich kwestiach jak unijny budżet. Mieliby swojego Komisarza, przedstawiciela w Trybunale Obrachunkowym i Trybunale Sprawiedliwości. Mieliby ustawodawstwo w zakresie zabezpieczeń socjalnych czy walki z dyskryminacją.

Ale Romowie nie mają swojego własnego państwa, ich społeczności są rozrzucone po wielu krajach wspólnoty. Oficjalnie są unijnymi obywatelami takimi jak inni, jednak w rzeczywistości doświadczają upokarzającej segregacji, będąc postrzeganymi często jako niechciani obywatele "innego" narodu.

Są najsłabiej reprezentowaną społecznością w demokratycznej Europie.
Praktycznie nie ma ich w parlamentach narodowych, rządach. Mają jednego posła w Parlamencie Europejskim i ... żadnej reprezentacji na wysokim szczeblu unijnej administracji.

Od wieków doświadczają prześladowań.
Poniżej kilka faktów.
- Romowie dotarli na Bałkany około XII w. migrując z subkontynentu indyjskiego. W każdym kraju dokąd zawitali czekały ich szykany.

- W XVII w. w Hiszpanii "los gitanos" nie mieli prawa się żenić, kobiety i mężczyźni byli umieszczani w osobnych gettach, a ich dzieci zabierano do sierocińców.

- Pod rządami Habsburgów, za panowania Marii Teresy (1740-1780) próbowano zmusić Romów do osiedlenia się na stałe, pozbawiając ich prawa do własnych koni i wozów. Zakazano małżeństw między Romami. Kolejny władca imperialny Józef II zakazał im noszenia tradycyjnej romskiej odzieży i używania języka romskiego pod karą chłosty.

- W XIX wieku zakazano Romom wszelkich wyjazdów poza Europę. Stany Zjednoczone zamknęły dla nich swoje terytorium w 1885 r., podobnie postąpiło wiele państw Ameryki Południowej.

- Prześladowania Romów osiągnęły apogeum podczas II wojny światowej, kiedy niemieccy naziści eksterminacji poddali półtora miliona dorosłych i dzieci.

Jak sytuacja Romów wygląda dzisiaj w demokratycznej Europie?

Według Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP), wskaźniki umieralności niemowląt wśród ludności romskiej żyjącej w UE są dwa razy wyższe niż wśród nie-Romów.

Wielu rządom nie udaje się przeprowadzić skutecznych działań mających na celu np. włączenie romskich dzieci do systemu szkolnictwa publicznego, tak by mogły skorzystać ze swojego prawa do darmowej i równej edukacji.

Według niedawnego raportu unijnej Agencji Praw Podstawowych, tylko 15% dzieci romskich, z tych które podjęły edukację - kończy szkoły ponadgimnazjalne.
Mali Romowie są najczęściej odseparowani od innych w specjalnych szkołach. W niektórych krajach, romscy uczniowie stanowią 85% wszystkich dzieci uczęszczających do tzw. klas specjalnych.

25% europejskich Romów mieszka w szałasach, 55% romskich domów nie ma kanalizacji.

90% badanych Romów żyje poniżej krajowej granicy ubóstwa, a 45% mieszka w miejscu, któremu brak co najmniej jednego z podstawowych udogodnień mieszkaniowych: kuchni, toalety, łazienki czy instalacji elektrycznej.

W 2011 r. przeciętne wynagrodzenie mężczyzn romskich plasowało się między 45% a 80% średniej płacy dla nie-romskich mężczyzn. Dla kobiet różnica ta wynosi między 20% i 59%.

Stopa bezrobocia dla Romów jest w zależności od kraju od 30% do 250% wyższa niż dla nie-Romów.

Jak ktoś, kto nie ma wykształcenia, pracy, domu - spychany na margines przez innych współobywateli, ma "normalnie" żyć?

Rom w "klubie" najbogatszych państw na świecie, jakim jest UE powinien móc liczyć na skuteczną pomoc i wsparcie.

W perspektywie finansowej 2014-2020 muszą znaleźć się środki zaradcze dla tego "zapomnianego" społeczeństwa. Jest dużo programów i tzw. dobrych praktyk m.in z Hiszpanii*. Są kraje, którym udało się zarówno przezwyciężyć stereotypy jak i wykorzystać potencjał drzemiący w obywatelach.

Gdybyśmy stosowali w praktyce formułę "traktuj innych, tak jakbyś sam chciał być traktowany"- to zaczęlibyśmy od szacunku dla tradycji, kultury i języka romskiego. Także w edukacji, co wydaje się nam naturalne dla naszego języka. Dostrzeglibyśmy też pozytywne przykłady osiągnięć społeczności romskiej**, a potem być może skutecznie zwalczylibyśmy stereotypy i uprzedzenia.

Zjednoczeni w różnorodności to hasło Unii, które warto potraktować poważnie.

Korzystając z funduszy unijnych należy stworzyć kompleksowy program do zwalczania wszystkich aspektów ubóstwa, dążący do poprawy warunków mieszkaniowych, szkolenia i wspierania osób dorosłych romskiego pochodzenia w poszukiwaniu pracy, zapewnienia dostępu do wczesnej edukacji dla dzieci romskich. Ponadto trzeba rozwinąć system mediatorów do reprezentowania i wspierania społeczności Romów***.

Z pozdrowieniami z Parlamentu Europejskiego
Lidia Geringer de Oedenberg

*http://www.socialistsanddemocrats.eu/sites/default/files/SD-ROMADAY-LEAFLET_PbP_WEB.pdf
**http://jednizwielu.pl
***http://www.socialistsanddemocrats.eu/events/roma-inclusion-challenges-and-opportunities-local-level

2013-12-05 08:11
Z Brukseli parlament europejski, unia europejska, bieda, Romowie, kwestia romska Komentarze (4)
 Oceń wpis
   

W spółkach giełdowych w UE przynajmniej 40% dyrektorów niewykonawczych będą - do 2020 r. stanowiły kobiety. Spółki publiczne będą musiały osiągnąć ten cel już w 2018 r. Firmy, którym nie uda się wprowadzić powyższych zaleceń będą karane... Rezolucję w tej sprawie przegłosował 20.11.13 r. Parlament Europejski.

W latach 2003 - 2011 r. po wielu społecznych akcjach mających przełamać męski "monopol" decyzyjny - udział kobiet w organach europejskich spółek zwiększył się z 8,5% do 13,7%. Komisja Europejska widząc te mikre rezultaty, w 2011 r. przedstawiła projekt "Kobiety w zarządzie – zobowiązanie dla Europy” - będący zachętą dla wiodących spółek giełdowych mającą na celu zwiększenie reprezentacji kobiet w ich zarządach: do 30% w 2015 r. i 40% w 2020 r. Teraz czas na fazę "zobowiązującą".

Na czym mają polegać zmiany?

Przy przejrzystej i zgodnej z zasadami równości płci procedurze rekrutacyjnej, w której kwalifikacje i umiejętności będą podstawowym kryterium, w sytuacji kiedy kandydaci będą mieli takie same oceny - pierwszeństwo powinno zostać przyznane osobie, której płeć jest niedoreprezentowana.

Kwoty nie obejmą małych i średnich przedsiębiorstw, czyli takich, które zatrudniają poniżej 250 osób.

Proponowane kary to grzywna, czy wykluczenie z procedury przetargów publicznych - będą stosowane tylko w przypadku niezastosowania przejrzystej procedury rekrutacyjnej, a nie w przypadku nieosiągnięcia wymaganego celu.

Parlament przyjął wniosek 459 głosami za, przy 148 głosach przeciw oraz 81 wstrzymujących się. Zasady zaczną obowiązywać po przyjęciu ich przez Radę Unii Europejskiej.

Jest to ważny krok w kierunku lepszego przestrzegania zasady równości, jako podstawowej wartości UE (Artykuł 157 ust. 3 TFUE) zmierzający do stosowania w praktyce zasady równości szans i równego traktowania mężczyzn i kobiet w dziedzinie zatrudnienia i pracy.

Kobiety są przedsiębiorcze, kreatywne, mają nerwy ze stali, ale szefami bywają głównie w firmach, które same założą. W przebadanych 700 największych spółkach notowanych na światowych giełdach - stanowiska kierownicze zajmuje zaledwie 6% kobiet, a w ich zarządach zasiada nas tylko 2%.

W krajach skandynawskich, które wprowadziły już "kwoty" w zarządach giełdowych spółek - statystyki pokazują, że tam gdzie trzy kobiety zasiadają w zarządzie - firmy generują zysk wyższy o 10%. Kobiety nie podejmują ryzykownych decyzji, są odpowiedzialne i bardzo dobrze zarządzają finansami...

Warto oddać decyzje gospodarcze w ręce kobiet, szczególnie w kryzysie. Myślę, że gdyby bank, od upadku którego rozpoczął się światowy kryzys nie nazywał się Lehman Brothers, ale Lehman Sisters - kryzysu mogłoby nie być.

W licznych równościowych rezolucjach Parlamentu Europejskiego zwracamy uwagę na bariery, jakie muszą pokonywać kobiety wkraczające w świat biznesu i polityki trzymany męską ręką.

Nie wystarczą same kwoty na listach wyborczych czy w zarządach spółek, kluczową kwestią jest możliwość godzenia życia zawodowego z rodzinnym. Temu zagadnieniu zresztą będzie poświęcony rok, 2014 jako Europejski Rok harmonii pracy zawodowej z życiem prywatnym i to nie tylko kobiet, ale i mężczyzn, na których w równym stopniu spoczywa odpowiedzialność za rodzinę i dzieci.

Bez miejsca w żłobku czy przedszkolu dla własnego dziecka, nie uda się efektywnie pogodzić pracy z domem. Profesjonalne opiekunki, którym można zaufać, to spory wydatek, a miejsc w żłobkach i przedszkolach państwowych jest ciągle za mało. Konieczna jest dobrze funkcjonująca infrastruktura opiekuńcza dofinansowana przez państwo czy samorządy, obejmująca wszystkie osoby zależne, nie tylko dzieci, ale i osoby starsze wymagające stałej opieki. Bez pomocy publicznej w tej kwestii, kobiety nigdy nie będą miały prawdziwie równych szans.

Z pozdrowieniami z Parlamentu Europejskiego

Lidia Geringer de Oedenberg

2013-11-22 08:14
Z Brukseli parlament europejski, unia europejska, kobiety, równość, partytety Komentarze (2)
 Oceń wpis
   

Malala Yousafzai laureatka tegorocznej nagrody Sacharowa na Rzecz Wolności Myśli przyznawanej przez Parlamentu Europejski wierzy, że jest to możliwe. Ta pochodząca z Pakistanu 16-latka jest osobą niezwykłą. Skromną i silną. Uzbrojona w "ołówek" walczy z talibami o prawo dziewczynek do edukacji. Ściskając drobną rękę Malali, życzyłam jej wszystkiego najlepszego, w pamięci mając talibskie komunikaty o "dopadnięciu" niewygodnej nastolatki...

W wieku 11 lat udzieliła wywiadu telewizji BBC o swoim życiu pod rządami Talibów, zaraz po tym jak zamknięto wszystkie szkoły dla dziewcząt, na kontrolowanych przez nich terenach. Swoje obserwacje zamieszczała na blogu podpisując się pseudonimem Gul Makai. Blog skupił na sobie uwagę świata, a ujawnienie tożsamości autorki poskutkowało próbą jej zabójstwa. Postrzelona w głowę i szyję przez bojówkarza talibskiego, gdy wracała z zakazanej szkoły - została uratowana dzięki wysiłkom pakistańskich i brytyjskich lekarzy.

20.11.13 r. na sesji plenarnej w Strasburgu Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz wręczając Malali nagrodę Sacharowa powiedział: "Ma Pani 16 lat. To dopiero początek Pani niezwykłego życia, a już mogliśmy wiele się od Pani nauczyć" - wyrażając tym samym przekonanie całego Parlamentu Europejskiego (nagrodę przyznaliśmy jej jednomyślnie), że dostęp wszystkich dzieci do edukacji jest kluczem do lepszego społeczeństwa.

Malala dziękując za nagrodę stwierdziła m.in:
„Nagroda jest dla mnie zachętą by kontynuować walkę i naprawdę czuję się zaszczycona patrząc na listę poprzednich laureatów. Poświęcam ją cichym bohaterom Pakistanu i innym na całym świecie, którzy walczą o swojej podstawowe prawa (...). Mimo biedy, braku wolności, wszechobecnego strachu i terroryzmu, wciąż tli się nadzieja, gdyż jesteśmy tu razem, zjednoczeni by im pomóc, występować w ich imieniu i podjąć konkretne działania. (...) 57 mln dzieci nie może uczęszczać do szkół, budynki szkolne są niszczone, dziewczynki przymuszane do aranżowanych małżeństw, padają ofiarami przemocy seksualnej. (...) Potęga kraju nie powinna być mierzona liczebnością armii, a utalentowanymi ludźmi - stopniem wykształcenia obywateli, przestrzegania ich praw, równym statusem kobiet i mężczyzn. To świadczy o sile narodu".
Sala nagrodziła młodą laureatkę owacją na stojąco.

Listopadowa ceremonia zbiegła się z 25. rocznicą ustanowienia parlamentarnego wyróżnienia, które wręczane jest wybitnym postaciom walczącym z nietolerancją i opresjami. Z tej okazji w uroczystości uczestniczyło 22 poprzednich laureatów Nagrody Sacharowa.

Ściskając drobną rękę Malali, życzyłam jej wszystkiego najlepszego, w pamięci mając talibskie komunikaty o "dopadnięciu" niewygodnej nastolatki...

Z Parlamentu Europejskiego
Lidia Geringer de Oedenberg

2013-11-21 08:23
Z Brukseli Malala Yousafzai, nagoda Sacharowa Komentarze (1)
2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 |