Najnowsze komentarze
 
2016-01-15 11:42
kronos do wpisu:
Zagrożenie praworządności na Węgrzech pod lupą PE
Zadziwiająca mentalność tej większości posłów unii, w świetle faktów exodusu sił islamu do[...]
 
2015-05-15 09:08
TomKs1 do wpisu:
eCall: ratownik czy szpieg?
Taa... Lem by się nie powstydził... A Orwell wpadłby w zachwyt....
 
2015-03-27 22:42
habij do wpisu:
Równi i równiejsi w UE
Czy Stany Zjednoczone upadną jak Cesarstwo Rzymskie?[...]
 


O mnie
 
Poseł do Parlamentu Europejskiego. Wiceprzewodnicząca Komisji Prawnej, ponadto pracuje w Komisji Budżetowej i Komisji Petycji.
 


 
Z Brukseli
 




 Oceń wpis
   

Szanowni Państwo,

 

Każda decyzja, która powoduje zmiany nie jest łatwa. Moje rozstanie z SLD jest już faktem. W tej sprawie nie chodzi o stanowiska, tylko o szacunek dla wspólnie podjętych decyzji. O stanowiska potrafię sama walczyć co już pokazałam w poprzedniej kadencji.

 

Istnieją rzeczy ważniejsze od szyldów partyjnych czy dobrego samopoczucia działaczy. To nasza wspólna praca, zobowiązania i plany jakie razem poczyniliśmy.

 

Jak napisałam w oświadczeniu zamieszczonym na moim blogu: planuję kontynuować moje prace w Komisjach Prawnej, Budżetowej i Petycji, związane m.in. z regulacjami dotyczącymi praw autorskich w Internecie, ochrony danych osobowych, bezpieczeństwa cyfrowego rynku, innowacji.

Czy nie o to przede wszystkim chodzi w obowiązkach posła do Parlamentu Europejskiego?

 

I jeszcze – odnośnie oświadczenia Przewodniczącego Delegacji Polskiej w Grupie S&D p. Bogusława Liberadzkiego – w sprawie gratyfikacji finansowych za stanowisko. Każdy poseł w Parlamencie Europejskim od szeregowego posła do Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego zarabia dokładnie tyle samo. Nie ma więc gratyfikacji finansowych.

 

Najłatwiej odwrócić sytuację i zarzucić komuś, że chodzi o pieniądze i władzę. Bardzo żałuję, że moi koledzy, którzy używają takich argumentów chcą sprowadzić dyskusję do tego poziomu. Ale być może to jedyne wartości, które do nich przemawiają. Szkoda.

O przyjaciołach i moich wobec nich zobowiązaniach nie zamierzam zapomnieć. Dziękuję Państwu za dotychczasową współpracę, za zaangażowanie w moją kampanię wyborczą i liczę, że dalsza współpraca będzie możliwa. Moje biuro poselskie pozostaje do Państwa kontaktu.

 

Lidia Geringer de Oedenberg 

 

 

 

 

 

2014-06-29 22:54
Z Brukseli parlament europejski Komentarze (0)
 Oceń wpis
   

Po kilku latach - zainicjowanej przez wspólnych przyjaciół - luźnej znajomości i ośmiu latach związku, nadszedł czas na rozstanie.

 

No cóż, rozwód nigdy nie jest łatwy ani przyjemny, ale ile można znosić nielojalność, kłamstwa i intrygi?

 

Do tego po latach w tym związku uwidoczniła się totalna różnica charakterów, widzenia świata i wyznawanych wartości.

 

Mówiąc bardziej wprost – w ubiegłym tygodniu w czasie kluczowych politycznych negocjacji w Europarlamencie po raz kolejny okazało się, że umowy i kolegialne ustalenia nie mają żadnego znaczenia, a „słowo” w tej „rodzinie” nie staje się ciałem, jest tylko pustosłowiem...

 

Świat się przez ten rozwód nie zawali. Otwieram zatem nowy rozdział już jako polityczna singielka w Parlamencie Europejskim.

 

Planuję kontynuować moje prace w Komisjach Prawnej, Budżetowej i Petycji, związane m.in. z regulacjami dotyczącymi praw autorskich w Internecie, ochrony danych osobowych, bezpieczeństwa cyfrowego rynku, innowacji....

 

O przyjaciołach i moich wobec nich zobowiązaniach nie zamierzam zapomnieć, ale mój mariaż z SLD uważam za zakończony. Papiery rozwodowe są już w drodze.

 

Lidia Geringer de Oedenber

 

 

 

 

 

2014-06-29 13:05
Z Brukseli parlament europejski, sld, rozwód Komentarze (2)
 Oceń wpis
   

Wybory europejskie za nami.

Na posiedzeniu Prezydium PE 16 czerwca br. - ostatnim w tej kadencji - nie było optymizmu. Na 20 członków tego elitarnego grona, ponownie wybranych zostało zaledwie 7 (łącznie z piszącą te słowa)*.


Wybrańcy dogadują się teraz kto z kim będzie w sojuszu. “Stare”, istniejące dotąd w europarlamencie grupy polityczne są już poukładane. Nowe, tworzące się właśnie frakcje - ciągle usiłują przeciągnąć do siebie niezdecydowanych i niezrzeszonych jeszcze posłów. Może się z tego urodzić nowa eurofobiczna siła na poziomie 25% składu PE, lub kilka mniejszych...


Jeśli uda się im zjednoczyć 108 posłów, będą w stanie stworzyć trzecią największą co do wielkości formację w PE.


Do sformowania grupy politycznej potrzeba minimum 25 posłów pochodzących z przynajmniej 7 krajów.


Jako poseł rozpoczynający już trzecią kadencję w PE pokuszę się o własną analizę wyborczą. Zacznę od dobrych wiadomości...


Tegoroczne wybory, po raz pierwszy od 1979 r. - przyniosły wzrost frekwencji wyborczej o 0,11%, co dało średni udział euroobywateli z 28 państw na poziomie 43,11 % (w Polsce 23%).


Ale, jedną siódmą członków Parlamentu, stanowić będą posłowie ewidentnie podważający wartości i sens istnienia Unii Europejskiej. Kolejna setka to dotychczasowi sceptycy.


Francuski Front Narodowy z Marine Le Pen, który z 25% wynikiem wyszedł w swoim kraju na prowadzenie, wprowadza w tej kadencji 24 posłów.


W Wielkiej Brytanii, po raz pierwszy od 1910 r. sukcesu nie odniosła żadna z dwóch głównych partii sprawujących tradycyjnie władze Torysów i Partii Pracy, zwycięstwo przypadło eurofobicznemu UKIPowi na czele z Nigelem Farage'm, otrzymując 24 miejsca w PE.


W Niemczech kontestująca sens Unii - Alternatywa dla Niemiec - uzyskała 7 mandatów, o 4 miejsca więcej niż proeuropejska Wolna Partia Demokratyczna. Neonaziści z Narodowodemokratycznej Partii Niemiec (NPD), także będą mieli swego reprezentanta.


Grecki skrajnie prawicowy i nacjonalistyczny Złoty Świt również ma w PE także dwójkę swoich przedstawicieli.


Dotychczasowi eurosceptycy także wzrośli w siłę np. Prawo i Sprawiedliwość, wchodzące w skład Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów wraca w sile 19 miejsc (z poziomu sześciu).


W szeregach PE zasiądą od lipca także populistyczni, czy faszyzujący posłowie z Włoch, Holandii, Danii, Węgier, Austrii, Finlandii i Litwy.


Jakie będą tego konsekwencje?


Poważne. Blokada legislacji i bardzo dziwne zachowania 25% euroreprezentantów koncentrujących się nie na pracy, ale na ośmieszaniu Instytucji.


Europejscy wyborcy chcą właśnie takiej „nowej Europy” ?

 

Pozdrowienia z Parlamentu Europejskiego,

Lidia Geringer de Oedenberg


 * Martin SCHULZ dotychczasowy Przewodniczący PE, trzej wiceprzewodniczący: Gianni PITTELLA, Othmar KARAS, Rainer WIELAND oraz trzech kwestorów: Jiří MAŠTÁLKA, Bogusław LIBERADZKI i Lidia GERINGER de OEDENBERG.

 

2014-06-18 21:36
Z Brukseli parlament europejski Komentarze (6)